Pielęgniarki i położne wyszły na ulice, ale to może być dopiero początek. „Sytuacja jest dramatyczna”

– Sytuacja jest moim zdaniem dramatyczna, ponieważ nie da się zwiększyć jednej grupie zawodowej znacznie wynagrodzeń tak, żeby były satysfakcjonujące, nie zmieniając pensji innym grupom – mówiła w TOK FM Aleksandra Kurowska, ekspertka ds. polityki zdrowotnej. Przypominała też, że jednym z „gwoździ do trumny” poprzedniego rządu PiS było właśnie „białe miasteczko” pielęgniarek.